Jak odnaleźć to czego nie ma?
Przede wszystkim nie przestawać szukać...
12 lat temu usłyszałam diagnozę - niedoczynność przysadki.
Nie zdawałam sobie sprawy z tego jaki wpływ będzie to miało na moje życie.I chyba dobrze, bo załamałabym się od razu, a tak to załamuję się stopniowo i z czasem coraz mniej.
Kilka lat temu miałam silną potrzebę podzielenia się moimi refleksjami i przemyśleniami dotyczącymi tej dziwnej choroby. Ale nie udało mi się nawiązać kontaktu z nikim kto cierpiałby na podobne zaburzenia, aby się wyżalić. Cierpiałam w samotności.
Teraz z perspektywy czasu wiem, że widocznie tak miało być, a moje cierpienie z miesiąca na miesiąc zamieniało się w silną potrzebę szukania pomocy dla siebie w medycynie niekonwencjonalnej.
Na tym blogu chciałabym się dzielić zarówno moimi refleksjami i przemyśleniami jak i radami jak radzić sobie w codziennych zmaganiach z NP.
Moim marzeniem jest stworzyć miejsce, w którym osoby chorujące na wszelkie odniamy zaburzeń w funkcjonowaniu przysadki mogły uzyskać informacje, wsparcie ze strony specjalistów lub osób które mają już "przerobione" doświadczenie tej choroby.
Życie z chorą przysadką przypomina trochę poruszanie się w szklanej kuli, przez którą nie można nawiązać prawdziwego kontaktu ze światem, bo nasz świat tworzą i napędzają mieszanki leków hormonalnych, a nie natura, tak jak u zdrowych ludzi. Z zewnątrz wydaje się, że wszystko jest w porządku bo ludzie nie widzą tej szyby, ale ona jest i przekonują się o tym dopiero w bliższym, bezpośrednim kontakcie z osobą chorą.
Jednak mimo tych wszystkich już minionych lat wierzę, że jest nadzieja na życie poza szklaną kulą.
Jak odnaleźć to czego nie ma?
Nie przestawać szukać.
Po prostu szukać.
Choćby i całe życie.
*
zapraszam do kontaktu ze mną:
przysadka.mozgowa@interia.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz